czwartek, 19 sierpnia 2010

Onra - Long Distance [2010] + Stuck In The Eighties

Dziś będzie muzycznie i narciarsko ale pod wspólnym mianownikiem - w klimacie lat 80-tych. Disco, syntezatory, kolorowe ciuchy i dywany na karku!



„Long Distance” to znakomita mieszanka dźwięków syntezatorów rodem z lat 80-tych, funku, soulu i alternatywnego hip-hopu. Wszystkie te elementy wymieszał z doskonałymi proporcjami i zaserwował słuchaczom Arnaud Bernard, szerszej (chociaż i tak wąskiej) publiczności znany jako Onra.

Francuz (chociaż oczy trochę zdradzają jego wietnamskie korzenie) z Paryża na płytę zaprosił m.in. T3 z legendarnego składu Slum Village czy Olivera Daysoula. Ten ostatni użyczył swojego głosu do tytułowej piosenki, bujającej niczym Prince z najlepszego okresu. Podobne świetne brzmienie ma kawałek "High Hopes" z gościnnym udziałem Reggie B. - mój ulubiony utwór na „Long Distance”. Hip-hop znajdziemy w piosence z T3 "The One", chociaż ciągle jest to hip-hop w wydaniu „slamwilydżowym” czyli z ogromnymi wpływami soulu lub funku. Potencjał dyskotekowy mają "Mechanical"'Wonderland" a smak lat 80-tych zaznamy przesłuchując "To the Beat" z Walterem Mecca. Odnoszę wrażenie, że „Long Distance” jest płytą znakomitą na wiele okazji, że mogłaby spokojnie lecieć na imprezie tak samo jak w aucie w czasie powrotu z baciarki (P*ŁEŚ? NIE JEDŹ, PAMIĘTAJ!).
Można zarzucić Onrze, że brzmi prawie jak J Dilla, jak Madlib, że brak mu wyraźnego, własnego stylu jednak mimo wszystko nie można zaprzeczyć, że płyta nie ma TEGO CZEGOŚ co pozwala ją przesłuchać bez zbędnego skippowania utworów a fakt, że brzmi podobnie do wielkich producenckiego świata uznajmy za plus dla Bernarda. Dodam jeszcze, że okładka wygląda nad wyraz godnie dla tego krążka.
Poniżej LP w półtorej minutowym zwiastunie i dodatkowo "High Hopes".





***

Nie będę się długo rozwodził nad "Stuck In The Eighties". Świetne ujęcia, dobre tricki i równie znakomite miejscówki (Norwegia, Szwecja, US and A) a wszystko przy soundtracku z tytułowych lat 80-tych XX wieku. Widać po chłopakach zajawę i to, że są po prostu grupą kumpli o podobnych zainteresowaniach i dobrze się przy tym bawią. Bo przecież o to chodzi, nie?


STUCK IN THE EIGHTIES - by happyproductions from Happypro on Vimeo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz