Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoleńsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoleńsk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 stycznia 2011

Jeśli jesteś skejtem słuchaj tylko tego #6: Polityka

Na szybko dwie całkiem świeże piosenki w których poruszono ważne, polityczne kwestie.

1.



"Dreadful" nie jest może jakąś wielce polityczną piosenką, ale z dwóch powodów jest warta umieszczenia jej w tym miejscu. Po pierwsze, Cali P (znany raczej z filmów freeski - prawie w całości soundtrack na "Like A Lion" Tannera Halla lub "Cyaan Stop" nagrane z Cookie The Herbalist użyte w "Everyday Is A Saturday") bardzo ładnie tu poleciał. Po drugie, porusza on w kontekście znienawidzonego Babilonu chyba najbardziej gorący temat ostatniego roku, czyli kwestię katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. W tekście znajduje się wzmianka o "roztrzaskaniu samolotu i śmierci lidera", a na klipie pojawiają się urywki telewizyjnych relacji, z wizerunkiem m.in. Putina czy Kaczyńskiego. Pokazuje to nad wyraz wyraźnie jak ogromne echo miał ten wypadek, skoro wspomina o nim nawet mało znany muzyk reggae. Dodatkowo później na ekranie pojawia się jeszcze nazwisko Arthur Budzinski , również znajomo brzmiące, ale jego sprawa dotycząca molestowania przez księży jest zdecydowanie mniej znana, przynajmniej w Polsce.

2.



Sprawa wejścia do szwedzkiego parlamentu partii Sverigedemokraterna (SD) stała się w tym kraju obiektem demonstracji i licznych protestów. Porównuje się skrajnie prawicowe SD do niemieckiego NSDAP, przywołując historię legalnego dojścia do władzy Adolfa Hitlera. Może nie jest to aż taka skala problemu (partia uzyskała w głosowaniu 5,7% i zajmuje 40 miejsc na 349 w parlamencie, a liczba członków to mniej niż 6 tysięcy), ale wygląda niepokojąco, zwłaszcza, że poparcie ugrupowania ostatnimi laty bardzo wzrosło. Obok tej sprawy obojętnie nie przeszli muzycy z Looptroop Rockers, określający dzień wyborów dniem "wstydu dla najbardziej oświeconego narodu". Ich odpowiedzią na elekcję SD jest piosenka "On Repeat". Video do tego utworu to w dużej mierze urywki z wystąpień Hitlera i zestawionego z nim lidera Sweden Democrats, Jimmiego Åkessona. Jedynym pozytywem tej sprawy zdaje się być całkiem wysoka forma Looptroop (i powrót Cosmica), co doskonale rokuje przed mającą mieć premierę w marcu nową płytą zespołu.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Money for nothing and chicks for free

Szlachetny zamysł krzyża i pani z rybcoka.
Ogólnie mój stosunek do polityki jest a*alny ale dziś postanowiłem napisać coś w tym temacie. Chociaż jej wpływ na życie moje (i twoje też, Czytelniku) jest niepodważalne, tak dwie sprawy z dzisiejszej notatki wydają się nie uczynić dużej zmiany w życiu moim (i twoim) - jednak poświęcę im trochę miejsca na blogasku bo media są przepełnione tymi wydarzeniami.

Obie sprawy są pokłosiem tragedii z 10 kwietnia br., kiedy rządowy samolot rozbił się w lesie pod Smoleńskiem. Zginęło wtedy 96 osób, w tym najważniejsza postać w Polsce - Prezydent Lech Kaczyński. Sytuacja wymusiła przyspieszone wybory prezydenckie, które wygrał w II turze kandydat Platformy Obywatelskiej Bronisław Komorowski, zwany przez złośliwców Gajowym. Gajowy rywalizował z bratem Lecha Kaczyńskiego Jarosławem (Prawo i Sprawiedliwość), który z kolei u dowcipnisiów zyskał miano Kociarza. Pozwolę sobie pominąć całą kampanię bo nie widzę sensu opisywać tego festiwalu hipokryzji i wpadek, tak samo jak i tych tzw. programów wyborczych, rodem z np. d*py. Niestety, żaden z kandydujących nie zaszalał i nie szarpnął się na obietnice jak u Dire Straits ale przynajmniej będziemy bezpiecznie żyć i blabla (ale za to zapowiedź większych zniżek dla studentów traktuję jako mus, pozwoli mi to zaoszczędzić na gazetę do pociągu, WOW). Teraz, po miesiącu od ogłoszenia wyników głosowania, nastąpiło zaprzysiężenie nowego Wodza RP a u drugiego kandydata powrót do agresywnej retoryki sprzed kampanii. Niesmaczne. Prezes PiS zdaje się nie dbać o tę rzeszę ludzi, która na niego oddała głos w wyborach bo uwierzyła w zdecydowanie milszy i bardziej pokojowy niż zwykle wizerunek Kaczyńskiego. Niesmaczne po dwakroć i może w przyszłości zadziałać destrukcyjnie dla partii.

Drugą dzisiejszą kwestią jest problem krzyża, postawionego przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim krótko po tragedii smoleńskiej. Znak od dawna wyzwalał wiele kontrowersji, jednak ostatnio nadeszła chwila przeniesienia go w bardziej odpowiednie miejsca dla krzyża, tj. do kościoła. Mimo, że wszystko było ustalone, do przeniesienia nie doszło. Doszło natomiast do przepychanek - obrońcy krzyża starli się w walce z mundurowymi. Z jednej strony poleciały wyzwiska, monety i butelki, na co druga odpowiedziała gazem łzawiącym. Myślę, że takie (ale także inne, np. armatki wodne) sposoby radzenia sobie z agresorami znane ze stadionów byłyby jak najbardziej na miejscu w tym momencie - możliwe, że wtedy uniknęlibyśmy tej siary jaką zgotowano Polsce, takim a nie innym zachowaniem tej grupki fanatyków (krzyża, pamięci, Lecha, Jarosława?). Co nie udało się wcześniej po dobroci księżom i harcerzom, być może uda się dziś - do akcji na facebooku zatytułowanej "Akcja krzyż" zapisało się tysiące ludzi i to oni są gotowi na przeniesienie symbolu w inne miejsce. Przykre, że tak ważny symbol został praktycznie odarty ze swego sacrum i wykorzystywany jest do celów, które z wiarą mają niewiele wspólnego a wokół niego coraz częściej gromadzą się zwykli chuligani i awanturnicy. Jak zawsze w takich momentach nie zawiedli internauci - youtube jest pełny filmów sprzed Pałacu Prezydenckiego, powstają liczne żarty i d*motywatory na ten temat a nawet pseudo śmieszne dyskotekowe przeboje zmixowane z wypowiedzi obrońców. Zobaczymy jak będzie dalej z tym krzyżem, jednak obecnie wydaje się być bardziej sławny od D*dy i gdyby nie był takim drewnem, to w ciemno miałby zaproszenie do TzG, HOHO, NIESMACZNE.

Warto wspomnieć jeszcze, że przez te zawirowania, oskarżenia etc. podwyżka podatku VAT przeszła prawie bez echa. Waldemar Pawlak uspokaja, Donald Tusk przeprasza a spece z Prawa i Sprawiedliwości szacują, że każdy Polak wyda przez to ponad 100 zł rocznie więcej. I gazety do pociągu pójdą się j*bać, CO ZA.